Dimitri Chassapakiss Dziennik 29

Sięgając po Dziennik 29 można przejść przez wiele emocji. Zdziwienie, zafascynowanie, zaciekawienie… To nie jest klasyczna książka, nie jest to także zwykła gra paragrafowa, jakich renesans obecnie przeżywamy.

To dziennik, który zaraz po otwarciu, wydaje się zbiorem bazgrołów, przerażających rysunków, schematów i urywanych zdań jakiegoś szalonego naukowca z przełomu XIX i XX wieku – tylko czemu tam są tak dobrze nam znane kody QR?.

Czym jest Dziennik 29 Dimitrisa Chassapkisa?

Przypomina on swoją budową tajemnicze pamiętniki, dzienniki i wolne zapiski bohaterów żywcem wyjętych z prozy H.P Lovecrafta. Fani jego powieści i opowiadań będą zachwyceni klimatem Dziennika 29. Ci którzy do tej pory nie sięgali do tak zwanych amerykańskich powieści groszowych z lat 30-tych i 40-tych a mają za sobą rozegranie Dziennika 29, na pewno po szczęśliwym przetrwaniu tej gry, autorstwa Dimitrisa Chassapkis-a z przyjemnością sięgną do klasyków gatunku. Bez ich twórczości ta gra by z pewnością nie powstała.

To nie książka – a niesamowicie wciągająca gra paragrafowa z elementami interaktywnymi.

Do kogo adresowana jest ta interaktywna gra paragrafowa?

Odbiorcami tej pozycji z pewnością będą fani escape roomów. Miłośników technologii i science fiction z pewnością zainteresuje ta interaktywna gra paragrafowa. Dziennik 29, powala stopniem skomplikowania fabuły oraz różnorodnością dróg prowadzących do rozwiązania niezwykłej historii, tajnego laboratorium badawczego, mającego kontakt z…no właśnie, z kim, czym, po co i dlaczego 🙂

Gra powstała z myślą o współpracy nastolatków i ich rodziców. Rzecz jasna można grać nią samodzielnie ale jest możliwość kooperacji graczy.

Konieczność rysowania, zaginania, obracania Dziennikiem 29 używania smartfona z dostępem do internetu powoduje, że przyjemność z rozwiązywania tych tajemnic będą mieli przedstawiciele kilku pokoleń.

Przez wszystkie swoje elementy i kilka dróg dotarcia do celu oraz możliwość przegranej i utraty prowadzonego bohatera lub bohaterów, nad Dziennikiem 29 spędza się całe godziny.

Bardzo ciekawą rzeczą jest to, że autor Dziennika 29 wydanego już w wielu europejskich krajach zbierał pieniądze na jego powstanie za pomocą kampanii na platformie Kickstarter.

To dobitnie pokazuje, że dobry pomysł zarobi na siebie niejako sam. To łamanie utartych schematów jest bardzo mocno akcentowane w Dzienniku 29, wymaga samodzielnego myślenia i nieszablonowego podejścia do rozwiązywania zawartych w nim zagadek. Oby Dziennik 29 nie był jedyną taką pozycją w dorobku Dimitrisa Chassapakissa i doczeka się jakiejś formy kontynuacji.